poniedziałek, 1 lutego 2016

Świece z Irlandii

Zacznę od złej wiadomości- kupowanie świec w Polsce boli. Niestety, cena dobrych jakościowo świec jest wysoka, a tańsze zamienniki są wątpliwej jakości. Tymczasem w niepozornej Irlandii bardzo dobre świece w dużych słojach kosztują 20-30 zł. Ciężko to przełknąć. Zaopatrywałam się w świece w tanich sklepach z różnościami oraz w Penny's, pieszczotliwie nazywanym przez polskich emigrantów Penis.




W Irlandii łatwo znaleźć świece Star Lytes oraz Mainstays, które to są produktem Walmarta. Świece obu firm zaspokoiłyby wymagania polskich blogerek przyzwyczajonych do Yankee, a są znacznie tańsze. Wypróbowałam krem waniliowy, szarlotkę, lawendę, grzańca oraz świecę o intrygującym zapachu melona, szałwi i grejpfruta firmy Better Homes and Gardens. Żal mnie ściska na myśl, że musiałam opuścić tę wyspę tanich świec. Czasami nachodzi mnie szalona myśl, by polecieć do Irlandii na jeden dzień i nakupować tyle świec, ile tylko zdołam unieść.



Rain cloud to cudowna świeca rustykalna z Penny's. Pachnie jak deszcz padający w czasie letniej suszy, jednak zapach nagrzanej ziemi jest zastąpiony subtelną słodyczą. Aromat jest wspaniały i bardzo oszczędzam tę świecę. 

Duże słoje Star Lytes są dostępne na ebayu, jednakże są droższe, niż w prowincjonalnej irlandzkiej mieścinie, a koszt dostawy przesądza sprawę. Powinnam zapomnieć o tych świecach,skoro nie mogę się do nich dobrać, ale to niełatwe. Jeżeli ktoś z was wybiera się do Irlandii, proponuję zajrzeć do Penny's oraz Dealz. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz